Depresja to złożona kombinacja różnych myśli, uczuć, zachowań i doświadczeń. To choroba, podobnie jak zapalenie płuc, cukrzyca czy przewlekłe nadciśnienie, nie jest wymysłem czy wynikiem lenistwa. Wymaga specjalistycznego leczenia oraz profesjonalnej pomocy psychologicznej.

Depresja oznacza przede wszystkim utrzymujący się obniżony nastrój. To jednak coś innego niż wyłącznie uczucie smutku. Możemy odczuwać go jako nieumiejętność cieszenia się, ciągłe zamartwianie, przygnębienie, widzenie świata wyłącznie w czarnych barwach, ale także jako poczucie obojętności, wewnętrznej pustki czy braku uczuć w ogóle.

Przeważnie depresji towarzyszy także mniejsza aktywność – trudniej nam zebrać myśli, skoncentrować się lub przypomnieć sobie ważne informacje, mamy ogromny kłopot z podejmowaniem decyzji, wolniej reagujemy, opadamy z sił, towarzyszy nam uczucie ciągłego zmęczenia fizycznego. Tracimy zainteresowanie tym, co jeszcze niedawno sprawiało nam przyjemność. Bardzo często występują niepokój, lęk, zaburzenia snu (bezsenność lub nadmierna senność), utrata apetytu, spadek czy wzrost wagi, bóle głowy, niechęć do seksu. Mamy potrzebę wycofać się z życia, bo codzienne sprawy stanowią dla nas zbyt duży problem i wysiłek (dotychczasowa praca zawodowa, prowadzenie domu, nauka, kontakty towarzyskie, nawet odbieranie telefonu). Poczucie własnej niewydolności często jest dodatkowo przyczyną niskiej samooceny, poczucia winy, krzywdy, beznadziejności, zniechęcenia do życia (także myśli o śmierci czy samobójstwie).

Depresja nie zna granic. Praktycznie każdy, niezależnie od dochodów, wykształcenia, rasy, płci, powodzenia, urody, może popaść w depresyjny nastrój. Naukowcy szacują, że 1/3-2/3 przyczyn depresji wiąże się z genami i chemią mózgu. Różnice w poziomach serotoniny, noradrenaliny i innych związków chemicznych mogą sprawić, że będziemy bardziej podatni na depresję. Bardzo istotne są tutaj także czynniki psychologiczne, na przykład to jak reagujemy na trudności, co myślimy o sobie i o innych, na ile wierzymy we własne umiejętności i kompetencje do radzenia sobie czy jakie stawiamy sobie wymagania. Znaczenie ma także nasz temperament (cechy wrodzone), m.in. wrażliwość emocjonalna na bodźce, odporność i wytrzymałość na przeciążenia czy aktywność. Na powstawanie depresji wpływa również otoczenie, w którym żyjemy – to jak zostaliśmy wychowani, jak układają się nasze relacje z bliskimi, to na ile czujemy się przez nich akceptowani oraz czy możemy otwarcie wyrażać nasze potrzeby i emocje. Ważną rolę odgrywają też negatywne wydarzenia życiowe, najczęściej o charakterze utraty (np. rozstanie z partnerem czy strata pracy).

Osoby cierpiące na depresję myślą w podobny pesymistyczny sposób. Kiedy jesteśmy przygnębieni mamy skłonność do budowania negatywnego obrazu samych siebie ( „jestem do niczego”), świata („świat jest niesprawiedliwy, okrutny”) i przyszłości („nic dobrego mnie już nie czeka”). Nazywamy to negatywną triadą poznawczą. Kiedy myślimy o sobie źle, wszystko co robimy oceniamy jako niepowodzenie lub porażkę. Nawet jeżeli ktoś docenia naszą pracę lekceważymy to lub umniejszamy („każdy mógł to zrobić”, „to nic takiego”, „to zwykły fart”). Zakładamy, że nigdy nie będzie lepiej – oblejemy egzamin, zwolnią nas z pracy, zostaniemy sami do końca życia. Tworzy się błędne koło – negatywne myśli prowadzą do depresji, podtrzymują ją i przedłużają. Uruchomienie negatywnych przekonań obniża nastrój i wyzwala smutek. Jemu z kolei towarzyszą objawy fizjologiczne niesprzyjające podejmowaniu aktywności, a stopniowe zaniedbywanie codziennych czynności potwierdza negatywny obraz siebie i brak nadziei na zmianę.

Na powstawanie i podtrzymywanie stanów depresyjnych duży wpływ mają tzw. ruminacje, czyli nawracające negatywne myśli dotyczące najczęściej nas samych. Kiedy ruminujemy skupiamy się na przykrych doświadczeniach, rozmyślamy o nich bezustannie, znowu i znowu, co przekłada się negatywnie na nasze samopoczucie. Jesteśmy pasywni, izolujemy się i nic nie robimy, więzimy się we własnych myślach i przygnębieniu. Towarzyszy nam też często poczucie beznadziejności. Żyjemy w przekonaniu, że oczekiwane korzystne wydarzenie z pewnością nie nastąpi, zajdzie natomiast na pewno wydarzenie negatywne i to niezależnie od podjętych przez nas działań.

Najważniejszym celem terapii depresji jest zidentyfikowanie, zweryfikowanie i zmiana negatywnych myśli – rozbicie negatywnej triady. Praca koncentruje się również na poprawie nastroju, zwiększeniu poziomu energii i motywacji, osłabieniu ruminacji, a przede wszystkim na trwałym wzroście poczucia skuteczności i własnej wartości.


Bibliografia:

Habrat-Pragłowska, E., Koszewska, I. O depresji, manii, nawracających zaburzeniach nastroju. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa: 2003.
Leahy, R. L. Pokonaj depresję, zanim ona pokona ciebie. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kraków: 2014.
Popiel, A., Pragłowska, E. Psychoterapia poznawczo-behawioralna. Teoria i praktyka. Wydawnictwo Naukowe Paradygmat. Warszawa: 2008.